Joan Barreda nadal liderem Dakaru po pierwszym etapie w Boliwii

dodano: 06.01.2017

Kolejny świetny dzień w wykonaniu motocyklisty ekipy Monster Energy Honda Team. Joan Barreda zdominował czwartkowy, czwarty etap Rajdu Dakar 2017 i choć na finiszu w Tupizie w Boliwii rozminął się z odcinkowym zwycięstwem, to jednak powiększył prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Honda w PolsceBarreda znów imponował za sterami swojej Hondy CRF450 RALLY. Choć miał przed sobą trudne zadanie, bo otwierał stawkę, to jednak utrzymał koncentrację, bezbłędnie nawigując podczas pokonywania pierwszych wydm na trasie tegorocznego rajdu.

Podczas gdy rywale gubili drogę i tracili czas, motocyklista HRC podkręcił tempo i prowadził od drugiego punktu kontrolnego. Hiszpan stracił pierwszą pozycję dopiero na samym finiszu w Boliwii, gdy trasa ponownie kompletnie zmieniła swój charakter. Joan pokonał ostrożnie fragment pełen kamieni i przejazdów przez rzeki i choć zakończył dzień z drugim czasem, to i tak powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej do 18 minut i 19 sekund.

Dzień na przysłowiowym podium zakończył także Michael Metge, który dzięki świetnemu tempu i bezbłędnej nawigacji uzyskał trzeci czas odcinka. „Mika” awansował dzięki temu na jedenaste miejsce w klasyfikacji rajdu. Francuz był jednym z zawodników, którzy stracili czas dzień wcześniej, po tym jak organizatorzy nie skorygowali wyników tych, którzy z powodu ulewy utknęli na sekcji dojazdowej na podjeździe w stronę Jujuy.

Honda w PolsceMałe problemy na początku czwartkowego etapu miał z kolei Ricky Brabec, który zgubił drogę i stracił czas, ale ostatecznie dotarł do mety w Tupizie z jedenastym rezultatem i jest ósmy w generalce. Podobną przygodę zaliczył Paulo Goncalves, który następnie zatrzymał się blisko mety, aby udzielić pomocy i wezwać helikopter, gdy tuż przed nim upadł ubiegłoroczny zwycięzca Toby Price, który złamał nogę.

Piątkowy, liczący 692 kilometry, etap z Tupizy do Oruro także upłynie pod znakiem jazdy na dużych wysokościach, licznych wydm i wymagającej nawigacji.

„Jestem zadowolony, ponieważ to był świetny odcinek – przyznał Joan Barreda. - Pierwsza część była bardzo malownicza. Czułem się komfortowo i nie popełniałem błędów pod względem nawigacji. Bardzo dobrze wystartowałem i byłem bardzo skupiony podczas pokonywania wydm, aby nie zgubić trasy. Na finiszu zwolniłem, z uwagi na liczne kamienie i przejazdy przez wodę. Jestem zadowolony, bo prowadziłem prawie przez cały dzień i powiększyłem swoją przewagę w generalce. Bardzo mi przykro z powodu wypadku Toby'ego Price'a. Mam nadzieję, że nie stało mu się nic poważnego i szybko wróci na motocykl.”

Honda w Polsce„To był jeden z najtrudniejszych dni – dodał Ricky Brabec. - Nawigacja była bardzo trudna.Na początku popełniłem błąd i miałem problem z odnalezieniem trasy, ale wreszcie mi się to udało. Z tego powodu byłem później dużo bardziej skoncentrowany na tym co robię. Podkręciłem tempo i wróciłem do walki. Cieszę się, że dotarłem do biwaku i chcę teraz podkręcić tempo. Będziemy walczyć dalej pracując zespołowo.”

„To był dla nas wszystkich trudny dzień – powiedział Paulo Goncalves. - Trasa była długa i wymagająca. Po starcie zgubiłem drogę i straciłem trochę czasu, który później próbowałem nadrobić. Czułem się dobrze. Na finiszu, w Boliwii, zatrzymałem się, ponieważ Toby Price był kontuzjowany i potrzebował pomocy. Wezwałem helikopter medyczny i poczekałem aż przyleci. Wierzę, że organizatorzy skorygują mój wynik o ten stracony czas. Jestem zadowolony z tego, jak pracował dzisiaj mój motocykl i jestem przekonany, że kolejne dni będą udane dla całej ekipy.”

Honda w Polsce„Od kiedy wczoraj wjechaliśmy na wysokość czterech tysięcy metrów wciąż boli mnie głowa, ale nie miało to specjalnego wpływu na moją jazdę – podkreślał Michael Metge. - Dwa ostatnie odcinki były bowiem w moim wykonaniu bardzo udane. Szkoda, że miałem trochę problemów podczas neutralizacji. Dzisiaj wszystko od początku szło po mojej myśli. Nie miałem problemów z nawigacją czy wydmami. Co prawda w pewnym momencie myślałem, że popełniłem błąd i zgubiłem drogę, ale tak się nie stało. Chcę utrzymać taką jazdę aż do dnia przerwy.”

„Wczoraj Joan zaliczył świetny przejazd, a dzisiaj poszło mu chyba jeszcze lepiej – dodał menedżer zespołu Roberto Boasso. - Stracił odcinkowe zwycięstwo dopiero na samym finiszu, ale najważniejsze, że wciąż prowadzi w rajdzie. Nie tylko Joan spisał się bardzo dobrze. Metge także ma za sobą bardzo udany dzień. Paulo i Ricky stracili dziś co prawda trochę czasu, ale najważniejsze, że dojechali do mety. Paulo zatrzymał się, aby pomóc kontuzjowanemu Price'owi. To przykre, że dochodzi do takich wypadków, ale jeśli chcesz wygrać Dakar, musisz ryzykować. Toby to świetny rywal. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia.”Honda w Polsce

 

 Honda w Polsce